[PL] Korposzczury, prawdziwi wyklęci
12 lipca 2016
[PL] Start-Up Challenge? A po co to komu?
20 lipca 2016

[PL] Przecież gramy do jednej bramki

Pod koniec ubiegłego tygodnia w mediach branżowych pojawiły się zdjęcia wielkoformatowej reklamy, którą jedna z polskich firm umieściła na krakowskim hotelu Forum. Zawarty na niej tekst głosił „Don’t be a corporate slave. Join Poland’s fastest growing (and sexiest) start-up” (eng. Nie bądź korporacyjnym niewolnikiem. Dołącz do najszybciej rozwijającego się (i najseksowniejszego) start-upu w Polsce).

Nie jestem zdumiony tym, że w świadomości przeciętnego odbiorcy takiego przekazu istnieje rozdźwięk między korporacjami i start-upami, co faktem, że ów przekaz pochodzi z wewnątrz gospodarczego ekosystemu. Każdy z jego elementów – korporacje, start-upy, uczelnie, rząd, agendy samorządowe i prywatni przedsiębiorcy – pełni w nim istotną rolę. Jego całokształt świadczy o naszej, jako kraju, sile i przewadze konkurencyjnej, wydaje się zatem, że tego typu antagonizowanie lub próba konfliktowania dwóch z tych elementów nie są ani pożyteczne, ani twórcze.

Ideą, która powinna przyświecać nam, graczom na rynku, jest ścisła współpraca i synergia. Dzięki temu jesteśmy w stanie tworzyć nową wartość, którą znacznie trudniej jest budować indywidualnie. Żadne z ogniw ekonomicznego łańcucha nie jest idealne, ale każde ma cechy, które mogą ułatwić funkcjonowanie pozostałym. Pozostając w przykładzie korporacji i start-upów – te pierwsze to niezbędna wiedza na temat procesów biznesowych, dogłębne zrozumienie konsumenta i rynku, a także finanse i skala działania, które są poza zasięgiem start-upów. One z kolei charakteryzują się innowacyjnością, szybkością działania, świeżością, często nieszablonowymi pomysłami. Siła ekosystemu leży w łączeniu tych światów.

Przykładem niech będzie ABSL Start-up Challenge, którego pierwsza edycja odbyła się w bieżącym roku. Dzięki tej inicjatywie pokazaliśmy, jak ważne i, co najważniejsze, możliwe, jest budowanie dialogu pomiędzy tym, co pozornie odmienne. Nam, jako przedstawicielom korporacji, zależy dokładnie na tym samym, na czym zależy założycielom start-upów – na przetrwaniu firmy, dopasowaniu do ciągle zmieniającego się rynku, na zasięgu, dotarciu do potencjalnych klientów, czy wreszcie, prozaicznie, na zysku. I tak to, co dla korporacji stanowi mniejszy problem, przysporzyć może trudności młodym przedsiębiorcom. I odwrotnie. Dlatego powinniśmy grać do jednej bramki, pomagać sobie wzajemnie wszędzie tam, gdzie to możliwe.

Innym przykładem są organizowane przed Business Dialog spotkania przedstawicieli światowego biznesu ze startuperami, które znakomicie służą budowaniu networku. Na ostatnim, którego temat brzmiał „Współpraca korporacji ze start-upami”, obecni byli przedstawiciele firm takich jak Microsoft, IBM czy P&G.

Wreszcie, abstrahując od próby skonfrontowania tych dwóch światów, warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden populistyczny zabieg, jaki zawarto w reklamie. Odbiorca zostaje bowiem postawiony przed wyborem – albo praca w „seksownym” start-upie, albo niewolnictwo w korporacji. Taka prezentacja alternatyw jest nie tylko czarno-biała, ale w swojej naturze niesprawiedliwa. Jako ABSL udowadnialiśmy również, że dyskurs, który otacza zatrudnienie w korporacjach jest nieprawdziwy, zmitologizowany na niekorzyść zarówno pracodawców, jak i pracowników. Prowadziliśmy bowiem kampanię Coffee Stories, w której głos oddaliśmy osobom, których kariera rozwija się w korporacjach – daliśmy im platformę, w której mogli nie tylko uzasadnić swój wybór, ale także, a może przede wszystkim, pokazać, jakie możliwości daje im ich zawód – czy to rozwoju kariery lub hobby, czy wreszcie założenia rodziny bez wyrzeczeń i niepokoju stan konta w kolejnym miesiącu. Wiele z firm idzie tym tropem, tworząc podobne, oddolne kampanie w swoich wewnętrznych strukturach. Człowiek zawsze będzie numerem jeden.

Janusz Dziurzyński
Janusz Dziurzyński
Pełni funkcję dyrektora – Procter & Gamble Global Business Services. Od 2005 r. budował i rozwinął warszawskie centrum usług biznesowych do rangi strategicznego centrum w świecie P&G.